Oto wnętrze dla wszystkich spragnionych wiosny. Ja tęsknię już bardzo za słońcem, ciepłem i zielenią za oknem. Znalazłam dziś na osłodę kuchnię , dzięki której sie rozmarzyłam :) A to za sprawą bukietów na stole. Lubię wnętrza eklektyczne, takie niewymuszone i nie pod linijkę. nie musza sie całe wpisywac w konkretny trend. Takie wydają mi się nieautentyczne. To zaś wydaje mi się przytulne i bezpretensjonalne.
Podoba mi sie stół typu "zrobiony naprędce" . Lubię takie stoły- zbite z desek, duże, przy których zasiąść może trzypokoleniowa rodzina :) Często takie stoły zrobione sa na potrzebę chwili , sę prowizoryczne , ala potem już zostają na dłużej. Widziałm kiedyś piękny stół zrobiony z drzwi stodoły. Cudny był.
A za oknem zielono... ehhhh...
A kosze w roli abażurów? Pomysły tego typu to stosunkowo nowy trend , który przewinął mi się już przed oczami. Muszę przyznac , że podoba mi się ten pomysł. Lubię nietypowe zastosowania przedmiotów pierwotnie przeznaczonych do czegoś zupełnie innego. Nadaje się do tego świetnie kosz z Ikea:
Kosze te wyjątkowo mi się podobają. Dają pole do popisu. Do tego są niedrogie więc nie ryzykujemy wiele w razie nieudanego eksperymentu. :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz